Decyzja o adopcji i co dalej? (część I)

Myśl o adopcji kota czasem rodzi się i dojrzewa przez wiele miesięcy, a czasem pojawia się nagle np. na widok ogłoszenia adopcyjnego kociaka, który trafił prosto w najczulszy punkt naszego serca… Niezależnie jednak od tego jak decyzja ta się zrodziła, zawsze w końcu stajemy przed nie lada trudnym zadaniem - przygotowaniem domu na pojawienie się nowego lokatora i zadbaniem o jego prawidłową aklimatyzację w nowym miejscu. Aby etap ten przeszedł gładko i bez zbędnych kłopotów, przygotowaliśmy dla Was cykl artykułów na ten właśnie temat. Zapraszamy do lektury!

Część I, czyli jak przygotować dom na przybycie kociego lokatora.

Spójrz na swój dom kocimi oczami. Pierwsze, co trzeba sobie uświadomić podejmując decyzję o przyjęciu pod swój dach kota, to fakt, że zwierzęta te nie żyją w dwóch wymiarach jak np. psy, a w trzech. Co to oznacza w praktyce? Że wszystkie szafy, komody, wysokie półki, karnisze, oparcia foteli, blaty itd. to dla kotów przestrzeń tak samo odpowiednia do chodzenia lub leżenia jak dywan czy parkiet. A to z kolei ma znaczenie z minimum trzech powodów.

Po pierwsze biorąc kota trzeba przyjąć, że "ten typ tak ma" i nie złościć się na niego za to, że np. maszeruje przez środek stołu zaraz po wizycie w kuwecie. Przeganianie kota i krzyczenie na niego nawet jeśli miałoby szansę przynieść czasowy rezultat to okupione będzie silnym stresem, który w tej sytuacji jest zdecydowanie niewskazany.

Po drugie warto tak zaplanować kocią przestrzeń, by kot z łatwością mógł wskakiwać z jednego miejsca na drugie i by miał dostęp do chociaż 2-3 wysokich kryjówek/miejsc obserwacyjnych. To znacząco zwiększy kocie poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza w pierwszym okresie w nowym domu, gdy możliwość obserwacji całego otoczenia jest szczególnie cenna. Nie zakładajmy też, że kot to świetny skoczek i poradzi sobie nawet ze stromym zejściem. Wyjdźmy kocim potrzebom naprzeciw i zadbajmy by kąt pod jakim skakać musi kot nie był większy niż 45 stopni. Zwłaszcza koty starsze i po przejściach będą nam za to bardzo wdzięczne.

Po trzecie, wiedząc, że kot może wejść niemal wszędzie należy poważnie pomyśleć o kocim bezpieczeństwie. Czy nie dosięgnie do kwiatów, które są dla niego trujące (o tym, jakie rośliny można trzymać w kocim domu przeczytasz w kolejnej części cyklu)? Czy nie zaplącze się w schowane na szafie resztki starych włóczek? I najważniejsze - czy nie dojdzie do nie zabezpieczonego okna lub balkonu, otwartej kratki wentylacyjnej, dziury prowadzącej pod wannę itd.? Pamiętajmy, że kot wprost uwielbia się wciskać w najróżniejsze ciasne miejsca i jeśli tylko będzie w stanie włożyć gdzieś głowę to spróbuje włożyć też całą resztę swojego ciekawskiego ciałka. A od tego już tylko krok od tragedii, zwłaszcza gdy mówimy o wentylacji lub uchylnych oknach. Dlatego w tym miejscu apeluję do wszystkich przyszłych kocich opiekunów - przed przybyciem nowego lokatora zabezpieczcie okna kratkami, siatką lub moskitierą, obudujcie siatką balkon i zatkajcie wszystkie otwory niebezpieczne dla kota. Nie zakładajcie, że kot gdzieś nie wejdzie, bo gwarantuje Wam, że 9 na 10 kotów przynajmniej spróbuje.

Kocie zakupy

Każde zwierzę ma swoje indywidualne potrzeby i kot nie jest tu wyjątkiem. Dlatego przed przyjęciem nowego domownika należy wybrać się na zakupy (osobiście lub wirtualnie) i zaopatrzyć się w niezbędne kocie akcesoria. Przyjrzyjmy się pokrótce takiej kociej wyprawce:

Czy to dużo?

Zważywszy, że nasz dom będzie już niedługo dla kota całym jego światem chyba nie aż tak dużo. Zakupy i odpowiednie przygotowania należy wykonać przed przybyciem kota, tak by w dniu jego przyjścia środowisko było już niezmienne przynamniej na okres 2-3 tygodni. Samo zaplanowanie jak zorganizować kocią przestrzeń wymaga zresztą czasu i skupienia, nie warto więc odkładać go na ostatnią chwilę.


Autorka: Katarzyna Ganszczyk - behawiorysta zwierzęcy, zoopsycholog, biolog.
PETSMILE. Przyjaciele Twoich Zwierząt.