Decyzja o adopcji i co dalej? (część II)

Część II, czyli przeprowadzka do nowego domu.

Gdy decyzja o adopcji już zapadnie, a nasze cztery kąty są gotowe na przyjęcie kociego lokatora, przychodzi najważniejsza chwila, czyli przeprowadzka kota z domu tymczasowego do stałego. Ponieważ kot, to zwierzę, które zmianę miejsca zamieszkania zazwyczaj okupuje sporym stresem, a i podróż, zwłaszcza daleka, nie należy do ulubionych kocich rozrywek, II część naszego cyklu adopcyjnego poświęcimy właśnie temu wydarzeniu.

Kilka rad dla domów tymczasowych, czyli przygotowanie kota do podróży.

Niewiele jest kotów, które lubią podróżować, przez co zazwyczaj widok transporterka kończy szybkim sprintem pod łóżko lub za szafę. Zaczyna się więc skomplikowana operacja wyjmowania przerażonego, a nierzadko i wrogo nastawionego kota zza mebla i próby wciśnięcia go do transporterka, które przy oporze wszystkich 4 kocich łap zazwyczaj nie kończą się na jednym podejściu. Taki początek podróży jest najgorszym możliwym scenariuszem, ponieważ jeszcze przed wyjazdem kot jest silnie zestresowany i zmęczony.

Dlatego też przygotowanie kota do wyjazdu najlepiej rozpocząć już na 2-3 tygodnie przed tym wydarzeniem i poświęcić ten czas na przyzwyczajenie kota do przebywania w transporterku. Nie wymaga to ani specjalnie dużo czasu, ani tym bardziej wysiłku. Wystarczy postawić transporterek w rogu pokoju, z otwartymi drzwiczkami i pozwolić kotu przez pierwsze 2-3 dni swobodnie koło niego przechodzić, zaglądać do środka itd. Część kotów chętnie zdrzemnie się w nowym pudełku od razu tworząc z nim dobre skojarzenia, innym trzeba troszeczkę pomóc, bo transporter z założenia zwykły omijać szerokim łukiem. W tym celu należy zaopatrzyć się w ulubione kocie jedzenie (coś naprawdę wyjątkowego, czemu kot się nie oprze!) i spokojnie usiąść obok transporterka z kotem przy boku i jedzonkiem w ręce. Jeśli kot nie jest bardzo przerażony transporterem, a zwyczajnie ostrożny, można od razu zacząć rzucać smaczki do środka. Jeśli jednak nasz mruczek nie odważy się od razu na eskapadę do wnętrza transportera można zacząć od podawania nagród za samo spokojne siedzenie w jego pobliżu i dopiero po jakimś czasie przejść do dawania smaczków wewnątrz. Poza smakołykami warto też przenieść kocią miskę właśnie do transporterka, by jej właściciel uczył się spokojnie w nim pozostawać i jednocześnie budował pozytywne skojarzenia z tym miejscem. U kotów, które lubią zabawę lub szaleją za kocimiętką warto również te aktywności przenieść w okolicę transportera. Im więcej dobrych skojarzeń tym lepiej!

Po tygodniu jedzenia z otwartego transporterka, gdy widzimy, że kot spokojnie do niego wchodzi i zjada swój posiłek, możemy zacząć przymykać drzwiczki na czas jedzenia, a potem także na dłuższą chwilkę, tak by kot przyzwyczajał się do zamknięcia. Ważne, aby czas ćwiczenia dostosować do emocji kota w danym momencie i nie doprowadzić do tego, że kot się przestraszy. Nasz cel to przecież sprawienie, by kot w transporterze czuł się komfortowo i bezpiecznie, a nie odwrotnie.

Codzienne postępowanie według tego schematu spowoduje, że w dniu transportu wystarczy zawołać kota i spokojnie włożyć mu miseczkę do transportera, aby sam wskoczył do niego z ochotą i co najważniejsze - bez stresu!

Jeśli planowana podróż jest dość długa, warto pomóc kotu w jej przetrwaniu i spryskać kocyk w transporterze kocimi feromonami w sprayu (FELIWAY). Oczywiście należy pamiętać także o zabraniu w podróż wody dla kota. Zrezygnować można natomiast z jedzenia - kilka godzin bez posiłku na pewno kotu nie zaszkodzi.

Kotom wyjątkowo zestresowanym lub takim, o których wiemy, że źle znoszą zmiany i trudy podróży warto na tydzień przed wyjazdem zacząć podawać delikatny środek uspokajający np. KalmVet lub KalmAid. Nie zaszkodzą, a mogą wyraźnie pomóc w przetrwaniu nadchodzących zmian. Zaczęte opakowanie należy przekazać nowemu właścicielowi z prośbą o podawanie leku do czasu, aż jego nowy podopieczny poczujcie się dobrze i komfortowo w nowym domu.

Spakuj kotu jego zapach.

Jak wiadomo koty to zwierzęta terytorialne, i to właśnie w stałości oznaczonego zapachem terytorium odnajdują swoje poczucie bezpieczeństwa. Dlatego warto zabrać do nowego domu wraz z kotem trochę zapachu z domu tymczasowego, który pozwoli łatwiej odnaleźć się w innym miejscu. W tym celu wystarczy przekazać do nowego domu ulubioną kocią poduszkę, kocyk, kilka zabawek itp. Przedmioty te po przyjeździe należy ulokować blisko transporterka, który w pierwszych dniach będzie kocią bazą wypadową w wędrówkach po nowym terytorium.

Pierwsze chwile w nowym domu.

Najważniejszą zasadą postępowania z nowym kocim lokatorem jest spokój i cierpliwość. Gdy kot przyjedzie do naszego domu, najlepiej jest umieścić go w spokojnym pokoju, bez innych zwierząt i domowników, gdzie czekać będą przygotowane wcześniej miseczki z jedzeniem i wodą oraz kuweta (najlepiej jeśli jedzenie i żwirek będą takie same jak w domu tymczasowym). Transporterek należy ustawić w kącie, tak by kot czuł się bezpieczniej i po prostu otworzyć drzwiczki i pozwolić kotu na działanie we własnym tempie.

Koty bardziej śmiałe, kociaki i koty, które mają doświadczenie mieszkania w domu zazwyczaj dość szybko wybiorą się w podróż po pokoju, zwiedzając każdy kąt i ocierając się o niego w celu zaznaczenia własnym zapachem. Koty bardziej nieśmiałe i lękliwe mogą potrzebować więcej czasu. Ich wędrówki są zazwyczaj bardzo krótkie, kot porusza się pod ścianami, na niskich łapkach i dopiero po jakimś czasie powoli zaczyna wychodzić coraz dalej i coraz pewniej. U takich kotów ważne jest, aby kuweta i miski stały dość blisko transportera, by podróż do nich nie była zbyt stresująca.

Ważne jest również to, aby pierwszego dnia powściągnąć swoją chęć brania kota na ręce, przytulania i szalonych zabaw, a zamiast tego pozwolić kotu na samodzielne podjęcie decyzji czy i kiedy chce do nas podejść oraz na jaki rodzaj kontaktu ma ochotę. Da mu to poczucie kontroli nad sytuacją, które w momencie zmiany terytorium jest nie do przecenienia. Obserwujmy więc kota spokojnie, odpowiadajmy na jego zachowanie, jednak nie narzucajmy się. Gwarantuję, że zaowocuje to znacznie szybszym nawiązaniem więzi z nowym opiekunem w kolejnych dniach.

Jak długo trzymać kota w jednym pokoju? Najlepiej tak długo, aż poczuje się w nim naprawdę pewnie. U jednego osobnika będzie to godzina u innego tydzień lub dwa. Obserwujmy i reagujmy - to najlepsza rada.

Jeśli kot czuje się swobodnie w swoim pokoju, należy zacząć powoli udostępniać mu do dyspozycji kolejne pomieszczenia. `

A co jeśli nowy kot nie będzie jedynakiem?

A co jeśli w domu mieszka drugi kot lub inne zwierzęta? Pierwszy etap, czyli przyzwyczajenie do jednego pokoju jest ten sam, jednak dalej postępujemy już zupełnie inaczej. Ale o tym już w kolejnych częściach cyklu, do których serdecznie Państwa zapraszam.


Autorka: Katarzyna Ganszczyk - behawiorysta zwierzęcy, zoopsycholog, biolog.
PETSMILE. Przyjaciele Twoich Zwierząt.